W ciągu tygodnia miałam przyjemność być na dwóch imprezach koreańskich w Warszawie. Pierwsza odbywała się Centrum Kultury Koreańskiej i była finałem konkursu na recenzję koreańskich dzieł literackich. Oprócz rozdania dyplomów i nagród, zgromadzeni mogli posłuchać muzycznych występów i pooglądać tradycyjny taniec koreański. Jedną z większych atrakcji była możliwość spróbowania potraw koreańskich.
Wczoraj natomiast odbył się koncert muzyki poważnej ku naszemu miłemu zaskoczeniu też zakończony poczęstunkiem. Muzycznie była to prawdziwa uczta dla duszy. Wykonawcy polscy i koreańscy,z przewagą tych drugich, repertuar polsko- koreańsko- włoski :)
A główną przyczyną tego przydługiego wstępu jest Arirang, czyli tradycyjna folkowa piesń, która uzyskała w tym tygodniu status dziedzictwa światowego i została wpisana na listę Unesco. Na koncercie wysłuchaliśmy Arirang w wykonaniu chóru chłopięcego i było to naprawdę niesamowite przeżycie.
Wklejam kilka wersji tego utworu.
Symfonicznie też to pięknie brzmi :D
piątek, 7 grudnia 2012
sobota, 24 listopada 2012
Kulturówka czyli jak nas widzą inni
Wiem, nie ma mnie na tym blogu. Nie mam jednak na nic czasu. Filmów nie oglądam, mało śledzę muzycznie co się dzieje, chyba że dobre koleżanki podeślą. Azja jednak mnie nie opuszcza, nadal bardzo kręci.
Nie wspominając o tym, że uczę się koreańskiego, już tak na duś czyli na oficjalnym lektoracie :D
Do rzeczy jednak. Kilka filmików bardzo pouczających, jak nas inni postrzegają i jakie różnice kulturowe najbardziej zauważają. Wielu ciekawych rzeczy można się dowiedzieć :D
Z kilkunastu osób, których wypowiedzi na nasz temat udało mi się wysłuchać, nasz kraj jawi się jako ...
- miejsce bardzo gościnnych i miłych ludzi
- świetnych imprez
- mężczyźni są wyjątkowi bo szarmanccy
- kobiety przepiękne ale zapracowane
- jedzenie nawet do zaakceptowania, szczególnie zupy wszystkim smakują
- za dużo pijemy :)
A zresztą obejrzycie sami :D
Ja jeszcze pozwolę sobie dla porównania Szkota i Rosjankę wkleić
Do rzeczy jednak. Kilka filmików bardzo pouczających, jak nas inni postrzegają i jakie różnice kulturowe najbardziej zauważają. Wielu ciekawych rzeczy można się dowiedzieć :D
Z kilkunastu osób, których wypowiedzi na nasz temat udało mi się wysłuchać, nasz kraj jawi się jako ...
- miejsce bardzo gościnnych i miłych ludzi
- świetnych imprez
- mężczyźni są wyjątkowi bo szarmanccy
- kobiety przepiękne ale zapracowane
- jedzenie nawet do zaakceptowania, szczególnie zupy wszystkim smakują
- za dużo pijemy :)
A zresztą obejrzycie sami :D
Ja jeszcze pozwolę sobie dla porównania Szkota i Rosjankę wkleić
wtorek, 16 października 2012
Epik High It's Cold
Nie ma mnie tu, jestem gdzie indziej i się doskonale bawię.Niedługo się wytłumaczę,na pewno
Jestem za to cały czas z Epikami, którym miłość na tym blogu wyznawałam wielokrotnie. Oni są moją dziewiczą miłością do muzyki koreańskiej. Z tego właśnie powodu, zawsze będą wyjątkowi i jedyni.
Teraz po długiej przerwie nareszcie, nareszcie Są. Nowe utwory, nowa płyta. Piosenka promująca nowy album It's Cold. Buja mnie tymi rytmami które kocham, bo oni mają to coś, że wiedzą jak się dostać do mojego umysłu, wiedzą jak dotrzeć tekstem, wiedzą w którą strunę uderzyć.
Przyznaje, że może nie zaskoczyłam za pierwszym razem, bo nie lubię jak włączają żeńskie głosy, ale... nie da się nie kochać tego utworu. Nawet ten oniryczny głos Lee Hi jest jak najbardziej na miejscu.
Jestem za to cały czas z Epikami, którym miłość na tym blogu wyznawałam wielokrotnie. Oni są moją dziewiczą miłością do muzyki koreańskiej. Z tego właśnie powodu, zawsze będą wyjątkowi i jedyni.
Teraz po długiej przerwie nareszcie, nareszcie Są. Nowe utwory, nowa płyta. Piosenka promująca nowy album It's Cold. Buja mnie tymi rytmami które kocham, bo oni mają to coś, że wiedzą jak się dostać do mojego umysłu, wiedzą jak dotrzeć tekstem, wiedzą w którą strunę uderzyć.
Przyznaje, że może nie zaskoczyłam za pierwszym razem, bo nie lubię jak włączają żeńskie głosy, ale... nie da się nie kochać tego utworu. Nawet ten oniryczny głos Lee Hi jest jak najbardziej na miejscu.
czwartek, 27 września 2012
Pansori i bębny
Po raz kolejny w niedługim czasie ukulturalniam się w koreańskich obszarach. Tym razem wybrałam się na koncert w ramach festiwalu skrzyżowania kultur. Mieliśmy ogromny zaszczyt gościć w Polsce artystkę naprawdę wielkiego formatu. Ahn Sook Sun uprawia trudną sztukę śpiewu pansori. To monodeklamacja połączona ze specyficznym śpiewem oraz scenami teatralnymi w wykonaniu jednego aktora z udziałem akompaniatora.
Z pansori zetknęłam się wcześniej. Na youtubie oglądałam kilka występów, podobało mi się ale szczerze pisząc kompletnie nie poczułam istoty tego zjawiska. Dopiero na żywo, kiedy uderzenia bębna oraz głos Ahn Sook Su zaczął wibrować w moich wnętrznościach zrozumiałam jak niesamowity przekaz niesie taka forma. Jak zupełnie inaczej odbiera się płynącą muzykę wraz z głosem gdy śledzi się historię eposu który tworzy rdzeń całej opowieści. Szczęśliwie my widzowie mogliśmy na bieżąco czytać tekst który wyśpiewywała nam artystka. Zdecydowanie mogę powiedzieć, że jest to transowa przeżycie. Gdy Ahn Sook Sun wchodziła w pewne rytmy całkowicie za nią podążałam. Gdy zaczynała deklamację i nie śpiewała w tym ustalonym interwale już tęskniłam do kolejnego przejścia. Wprost byłam zniecierpliwiona by wpadła znowu w rytmiczne tony. Było to niesamowite przeżycie.
Pansori to sztuka która przez setki lat była doskonalona w Korei. Wzniosła się na wyżyny przekazu, które w najdoskonalszej formie prezentuje Ahn Sook Sun. To zapewne ona w tak piękny sposób potrafiła kompletnie nie wyrobionego widza przenieść w świat tak odległy jakim była opowieść o losie człowieczym. Publiczność była zachwycona :D I ja także. To było wspaniałe i niezapomniane przeżycie.
W drugiej części na scenę wkroczył zespół Ondekoza z Japonii. Naprawdę mistrzowskie wykonania i wykorzystanie instrumentu jakim jest bęben. Pełne pasji rytmy. Ale mnie unosiły na swoich dźwiękach flety a nie bębny. Nie wiem dlaczego tak było ale w tamtym momencie to flet miał znaczenie dla mnie melodyczne a nie walka którą toczyli bębniarze. Doceniam ich ogromny artystyczny i fizyczny wysiłek, ale mnie totalnie nie porwały te uderzenia. Całość była naprawdę warta obejrzenia i dotknięcia tego co dla nas odległe ale ogromnie fascynujące :d Ale walka pomiędzy bębnami a niesamowitym śpiewem zdecydowanie wygrana przez Ahn Sook Su, kobietę z charyzmą, humorem i niesamowitym zaangażowaniem artystycznym. Tak więc nie bez powodu właśnie ta Pani została wpisana na listę dóbr narodowych Korei. A ja szczęśliwie miałam okazję to dobro zobaczyć na własne oczy i usłyszeć na własne uszy.
poniedziałek, 24 września 2012
Urodzinowe prezenta
Omo, omo , omo.
Cóż to są za urodziny, tyle azjatyckości, tyle radości.
Kochana anulaczka się wstrzeliła dzisiaj idealnie i dostałam paczkę a w niej same wspaniałe rzeczy, plus kartkę i zakładkę własnoręcznie wyszytą i tą elektroniczną z Sukiem. Tyle pracy włożonej specjalnie dla mnie.
Dziękuje ♥
To nie znaczy że Cleo też się nie napracowała, o nie. Włożyła tyle wysiłku w swoje opowiadanie, specjalnie dla mnie, że ja po kilkunastu zdaniach rozpłakałam się. Totalnie mnie rozebrało; że to dla mnie, że moi Suk i Joong Ki, że tak pięknie i w ogóle. Opowiadanie można przeczytać na tym blogu Opowieści z Ogrodu, polecam serdecznie pozostałe teksty, są niesamowite, boskie , kocham je, ale moich kochanych chłopców przede wszystkim.
Dziękuje ♥
I waleriance oczywiście która pomimo braku dostępu do netu, prosto z Indii życzenia przesłała.
Dziękuje ♥
Dziękuje ♥
To nie znaczy że Cleo też się nie napracowała, o nie. Włożyła tyle wysiłku w swoje opowiadanie, specjalnie dla mnie, że ja po kilkunastu zdaniach rozpłakałam się. Totalnie mnie rozebrało; że to dla mnie, że moi Suk i Joong Ki, że tak pięknie i w ogóle. Opowiadanie można przeczytać na tym blogu Opowieści z Ogrodu, polecam serdecznie pozostałe teksty, są niesamowite, boskie , kocham je, ale moich kochanych chłopców przede wszystkim.
Dziękuje ♥
I waleriance oczywiście która pomimo braku dostępu do netu, prosto z Indii życzenia przesłała.
Dziękuje ♥
czwartek, 20 września 2012
G-DRAGON ft TABLO & DOK2 "LIGHT IT UP"
Totalnie zwariowałam. Bujam się, chichocze razem z nimi, unoszę na dźwiękach.
Przepiękny poemat na temat trawki.Zdecydowanie najlepsza pieśń na płycie. I ten Tablo którego uwielbiam. I te jęki i różne kojarzące się dźwięki. Wszystko razem i każda rzecz z osobna wprowadza mnie w totalny haj.
Tłumaczenie u cleo
środa, 12 września 2012
Festiwal Kultury Koreańskiej 2012
Spóźnione parę słów o Festiwalu na którym byłam w ten weekend.
Z założenia impreza integracyjna, czyli przybliżenie kultury koreańskiej przeciętnemu przechodniowi w Łazienkach Warszawskich. Większość osób na tej imprezie to jednak nie byli przypadkowi ludzie. Sporo Koreańczyków, którzy specjalnie na tą okazję przyjechali z całej Polski, sporo ludzi interesujących się Koreą.
Kilka stoisk promocyjnych, kilka zabaw zaproponowanym przybyłym i cieszące się ogromną popularnością namioty z jedzeniem. Tam był tłum właściwie przez cały czas.
Głównym punktem całego przedsięwzięcia były występy w amfiteatrze na wodzie. Mieliśmy okazję podziwiać pokazy teakwondo oraz artystów ludowych z Korei i z Polski.
Taki kochany misz-masz żeby nikt się nie poczuł urażony. Coś w bonusie dla nas Polaków abyśmy poznali piękną muzykę i stroje koreańskie. Dla Koreańczyków i dla nas oczywiście także, polskie pieśni ludowe. To wszystko w atmosferze przyjaźni i wzajemnego zrozumienia różnic. Były jednak próby przeniesienia pewnych elementów na obce grunty. Niezapomniana "Szła dzieweczka do laseczka" w koreańskim wykonaniu- bezcenna.
Na zakończenie odbyła się loteria z bardzo cennymi nagrodami. Było sporo cennych fantów made in Korea. Czekamy na podobną imprezę za rok :)
Kilka fotek i filmik z występów artystów koreańskich
korean festival 2012 Warszawa przez martan07
Subskrybuj:
Posty (Atom)





