Niestety, w ogóle nie oparłam się urokowi tych zdjęć. Min Ho i drama historyczna? To już zaczyna co poniektóre niewiasty, w tym oczywiście mnie, przyprawiać o lekki zawrót głowy. A na dodatek jeszcze jak wrzucą kilka takich fotek, to już człowiek z miejsca więdnie i czeka, czeka, czeka .... co tym razem wymyślą i czy dadzą przystojniakowi pograć.
Faith, to kolejna produkcja o podróżach w czasie, których obecnie na rynku koreańskich dram, lekkie zatrzęsienie. Nie martwi mnie to wcale, a wprost przeciwnie. Tym bardziej, ze będzie dużo wątków medycznych, bo przemieszczać się będzie pomiędzy epokami, nie kto inny tylko pani doktor. No więc czekamy z niecierpliwością, podobno do sierpnia. Te zdjęcia tylko zaostrzają apetyt.
Toż to było ogromne niedopatrzenie że jeszcze w takim anturażu nam się nie objawił Min Ho. Ale może to i dobrze, bo teraz uffff- robi niesamowite wrażenie. Ja od dzisiaj zaczynam oficjalnie piszczeć w temacie tej dramy.






